Czyli rozprawiam się z mitem, że to faceci wyrywają.
Jakie te chuje są nierozumne! Nie mają o niczym pojęcia. Wygłaszają te swoje komunały o „kobietach”, że aż poczułam się zobowiązana stanąć w ich obronie. Suki są co prawda wielce żałosnymi stworzeniami, ale zrobiło mi się ich mimo wszystko żal. Ktoś zapyta, czy nie stanę w ten sposób również i w swojej obronie? Ja nie potrzebuję ochrony, bo radzę sobie nieźle sama. Nie ma chuja, który dorównałby mi pod jakimkolwiek względem.
Otóż rozmawiałam dziś z pewnym patałachem, który uważa, że taka „kobieta może wybrać albo swoją wygodę albo podobanie się facetowi”, co w tym przypadku oznacza oczywiście noszenie szpilek, niewygodnych gorsetów, mini, regularną depilację całego ciała oraz wyglądanie zawsze pięknie i seksownie – nawet na siłowni powinna pocić się z wdziękiem i gracją. Kurwa, w jakim wieku żyjemy, że jakieś chuje dalej chcą patrzeć na suki, jak na lalki, które tylko mają się podobać? Przyznaję, że wiele może robić wrażenie tylko cyckami czy dupą, bo jak tylko się odezwą, to czar pryska.
Nie widzę jednak powodu, dla którego oczerniać je miałby jakiś chuj, który woli drugiemu przypierdolić, niż przeprowadzić z nim cywilizowaną rozmowę. To jest jedna rzecz. Druga rzecz jest taka, że to gówno prawda, że tak właśnie wygląda suka, na która poleci chuj. Mogłabym pokazać się w klubie w welurowym dresiku i nadal wyrwać jakiegokolwiek chuja, na którego mam ochotę.
Kwestia jest zatem nie tego, co się nosi, ale jak się nosi i z jaką pewnością siebie. Trzeba to tylko umiejętnie umieć rozegrać. Jak powiedział chujek Tuwim: „Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na kobiecie”. I już wiecie, o co chodzi. Suka nie robi wrażenia na chuju. Robi za to wrażenie, że on zrobił wrażenie na niej.
Poza tym nie wiem, dlaczego te chuje nadal mają wrażenie, że to oni wybierają. I że wybierają tę najpiękniejszą, najbardziej seksowną. Prawda jest taka, że jak świat długi i szeroki, nigdy chuj nie wybierał. Ten przywilej należy to tzw. kobiety. To ona wybiera jego. Dopiero wtedy on na nią leci, zachwycony tym wrażeniem, jakie na niej zrobił. I aż dziw, że chujek Tuwim nie zdawał sobie z tego sprawy, kiedy pisał te poniekąd prawdziwe słowa.
Chociaż… Czy to rzeczywiście takie dziwne? Phi, pewnie, że nie. Ciao.
© Fortis Media Limited 2004-2008
Fortis Media (UK) Ltd nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane na blogach. Poglądy prezentowane na blogach są prywatnymi opiniami autorów.
Tagi: blog o rwaniu, rwanie, wybór, suki, chuje, Tuwim