Czyli niezbędna charakterystyka związku otwartego
Poprzedni wpis:
Manowce kariery >>
W poprzednim wpisie ustaliłem już, że we współczesnym społeczeństwie stalsza (bo przecież nigdy nie stała) partnerka życiowa, jest służbowym rekwizytem charakterystycznym dla średniej i niższej klasy zarządzającej. Jako osoba doświadczona, która ten etap kariery ma już za sobą, pozwolę sobie zaoferować początkującym kilka praktycznych porad w tym względzie. Przede wszystkim w posiadanie takiego rekwizytu trzeba wejść. Najlepiej zrobić to wchodząc w ten rekwizyt w sposób całkiem dosłowny i fizyczny. W dzisiejszych czasach to, jak również późniejsze utrzymanie rekwizytu przy sobie łączy się głównie z nakładami finansowymi. W związku z tym przed podjęciem decyzji o zakupie dobrze jest zapoznać się z tym, co aktualnie oferuje rynek. Taki rekwizyt, jak każdy współczesny gadżet, ma określone parametry techniczne. Poza oczywistymi – stosunek obwodu biustu do bioder – ma też tzw. tryby działania. Najbardziej tradycyjnym trybem działania jest tzw. związek zamknięty, coraz częściej nazywany jednak we współczesnej systematyce związków związkiem sekretnie otwartym. Ponieważ jednak starym modelom uwagę poświęca się głównie w antykwariatach, szczegóły tego trybu pominiemy.
Współczesne modele rekwizytów koktajlowych posiadają powszechnie tryb tzw. związku otwartego. Przy nabywaniu należy się jednak upewnić, że jest to tryb otwarty jednostronnie, czyli otwarty tylko po naszej stronie. Dla nas bowiem urozmaicenie diety erotycznej jest witalne i dobrze wpływa na kreatywność. Przy tym jednak nie chcielibyśmy, aby na jakimś innym koktajlu nasz prezes odkrył, że nasz rekwizyt koktajlowy, jest również rekwizytem kogoś innego. Byłoby to faux pas równe przyjściu na eleganckie przyjęcie w smokingu wypożyczonym z teatralnej rekwizytorni. Śmierdzi proletariatem!
Spencer
© Fortis Media Limited 2004-2012
Fortis Media (UK) Ltd nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane na blogach. Poglądy prezentowane na blogach są prywatnymi opiniami autorów.
Tagi: Jednostronność, blog Spencera, związek otwarty