Czyli stalsza partnerka jako rekwizyt służbowo-koktailowy kadry zarządzającej średniego i niższego szczebla.
Poprzedni wpis:
Kultura podziemia >>
Jak wiadomo nowoczesne społeczeństwa zrezygnowały już tradycyjnego modelu rodziny. Właściwie to zrezygnowały z jakiejkolwiek rodziny. Współczesny świat należy do singli. W czasach, kiedy nie ma nareszcie żadnych tabu i zahamowań, komu chciałoby się dzielić swoim szczęściem choćby z najbliższą osobą. W końcu jeśli jest się singlem, tego szczęścia mamy dla siebie co najmniej dwa razy więcej. Małżeństwa zawiera się więc teraz tylko z rozsądku – dla pieniędzy, dla niższych podatków, dla obywatelstwa…
Pewną pozostałością z czasów podstawowej komórki społecznej jest zwyczaj łączenia się w pary. Pary takie pozostają ze sobą dłużej lub krócej, ale nigdy na zawsze i nawet na ten określony czas najczęściej nie są sobie wierne. Spokojnie możnaby więc to zjawisko nazwać kulturowym atawizmem, czyli czymś zachowanym w formie szczątkowej i nie spełniającym dawnych funkcji. Coś jak sutki u mężczyzn, czy płat czołowy mózgu u kobiet. Podobnie długo by się doszukiwać jakiegokolwiek sensu w tym prymitywnym zachowaniu wchodzenia w związek z drugą osobą.
Być może chodzi o to, że warto zawsze mieć kogoś, z kim można pójść na służbowy koktajl. Tam nie wypada pokazywać się za każdym razem z kim innym. Poza tym nie za bardzo wiadomo, czego po takiej za każdym razem innej można by się spodziewać. A nóż wystrzeli z jakimś idiotyzmem, a ja będę się musiał za nią czerwienić. Ja się tylko z nią przespałem, panie prezesie. Przed prezesami zresztą lepiej prezentować się jako osoba godna zaufania – a więc stała w uczuciach i wierna. Tak jak wypada mieć porządny zegarek i wieczne pióro.
Stała partnerka byłaby więc swego rodzaju rekwizytem służbowym. Wspomnijmy na maerginesie, że już samym prezesom wolno, a nawet wypada na każdym koktajlu pojawiać się w towarzystwie innej długonogiej idiotki. Podkreśla to bowiem, że prezes, mimo że zwykle osoba starsza, tryska jeszcze z wigorem życiową energią. Uściślić by więc należało, że stała partnerka jest rekwizytem kadry zarządzającej średniego i niższego szczebla.
Spencer
© Fortis Media Limited 2004-2012
Fortis Media (UK) Ltd nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane na blogach. Poglądy prezentowane na blogach są prywatnymi opiniami autorów.
Tagi: Manowce kariery, blog Spencera, stała partnerka, partnerka,