Jak potwierdzają media, to nie Anna Mucha, a Olga Bołądź miała zagrać główną rolę w serialu „Prosto w serce”. Producenci przez długi okres nie wyobrażali sobie w roli sexy bokserki nikogo innego, jak właśnie tą cztery lata młodszą od Muchy piękność. Jednak absolwentka szkoły teatralnej w Krakowie znacznie wyżej ceni swoje możliwości.
Aktorstwo traktuje jako misję, którą „ciężko dostrzec w perypetiach sportsmenki”, tym samym wyjaśniając odrzucenie kilkakrotnie proponowanej jej roli. Czeka na poważniejszą rolę i stanowczo odmawia małym telenowelom. Ania Mucha natomiast, która ostatnimi czasy stopniowo zmienia swój status z „aktorskiego” na „celebrycki” nie zawahała się ani przez chwilę. Z powodzeniem występuje w kolejnych odcinkach serialu, a jej popularność - w przeciwieństwie do Bołądź, o której cicho - jeśli nie rosnie, to na pewno się utrzymuje. Jednak dawniej ceniony talent aktorski Ani, który widzowie mogli oglądać m.in. w „Liście Schindlera” Stevena Spielberga, „Pannie Nikt”, „Młodych wilkach” czy spektaklach Teatru Telewizji, odchodzi powoli w zapomnienie. Może, jak teraz Olga, czekała zbyt długo i – nie doczekawszy się - postanowiła przyjąć na siebie proponowany jej los? Przypomnijmy, że jakiś czas temu, kiedy Anna Przybylska odmówiła jurorowania w „Mam Talent”, a Foremniak bez zastanowienia przyjęła propozycję, wywiązała się podobna dyskusja. Wtedy, jak teraz Muchę, krytykowano Foremniak za to, że „żywi się ochłapami”. Może jednak te bardziej sprytne i zorientowane w mechanizmach funkcjonowania showbiznesu gwiazdy potrafią lepiej kalkulować, które działania przyniosą im sukces, a które nie. Życie nauczyło je jak być cwanym i wyrachowanym, a to się liczy dziś najbardziej. Bo nawet gwiazdy, które całe życie pracowały nad swą reputacją mogą przez drobny błąd, czy manipulację mediów stracić ją w mgnieniu oka. Mucha i Foremniak zdają się o tym wiedzieć...
Fot. TVN
© Fortis Media Limited 2004-2012
Fortis Media (UK) Ltd nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane na blogach. Poglądy prezentowane na blogach są prywatnymi opiniami autorów.
Tagi: Anna Mucha, Olga Bołądź, „Prosto w serce”