Historyczny moment - połączyłyśmy macice z Suką Nr 1 przeciwko Super Suce.
Poprzedni wpis: Niewyżyta i wściekła >>
Dziś czuję się już nieco lepiej. Dalej mam ochotę coś rozerwać i rozpierdolić, ale jestem w stanie powstrzymać swoje mordercze odruchy. Mniej w stosunku do Super Suki, która dzisiaj napierdalała wczoraj cały dzień na temat weekendu na Ibizie, gdzie wybiera się ze swoim ostatnim narzeczonym – totalnym baranem, z tego co mówiła (choć nie musiałam tego słyszeć od niej. Jasne jest jak słońce, że każda ludzka istota, która dobrowolnie zdecydowałaby się być z tą chamką o intelekcie pierwotniaka, musi być mentalnym baranem), którego doi na kasę.
Pytała na forum, czy nikt inny z biura też nie jedzie i nie miałby ochoty zatrzymać się z nią i jej misiem w jakimś pięciogwiazdkowym szałasie. Wszyscy z obrzydzeniem pokręcili głowami. „Ale czemu?”, zapytała zdziwiona, rozszerzając te swoje ropusze gały (wspomniałam, że ma okropne wyłupiaste ślepia, które pokrywa jakimś paskudnym cieniem jakby to była farba olejna? Nie? A więc ma największe oczodoły, jakie kiedykolwiek widziałam! I do tego najpaskudniejsze gałki oczne w promieniu kilkuset mil świetlnych).
„Nie jeżdżę na Ibizę już od pięciu lat”, wzruszyłam ramionami. „W dzisiejszych czasach jest to totalnie passé”, poparła mnie ku mojemu wielkiemu zdziwieniu Suka Nr 1. Niesamowite – oto połączyłam siły z Suką Nr 1, aby zgnoić Super Sukę! Dalej poleciłyśmy idiotce, by zamiast na jakąś zasraną Ibizę wybrała się na przykład na Krym, bo tam jest teraz bardzo cool.
Ona odpowiedziała z wahaniem: „Eee…Tak, właśnie tam chcemy się wybrać następnym razem z misiem. Już od dawna myśleliśmy o zwiedzeniu całej Azji”. Całej Azji? Całej?? Ale zaraz… AZJI?! Co za ignorantka. Co ona kurwa robiła na lekcjach geografii?! „Zawsze bardzo kochałam kulturę Azji”, dopowiedziało dziewczę, myśląc, że zaniemówiliśmy wszyscy z wrażenia. Zaniemówiliśmy poniekąd z wrażenia, tak. Kultura Azji, hę? Kultura Azji zawsze jej się tak podobała generalnie.
Przypomniała mi się od razu inna suka od nas z pracy, która ilorazem inteligencji pewnie dorównuje śwince morskiej. Potrafiła spędzać całe przerwy na lunch z najidiotyczniejszymi bulwarowymi pisemkami, jednocześnie rozpowiadając, jak to ona jest głęboka i jak filozoficznie usposobiona. W jednej chwili zapytałaby się nas, co sądzimy o Diamentowej Drodze buddyzmu, a w następnej drążyłaby, którą ze Spice Girls chciałybyśmy być… Po prostu żenada na maksa.
Ale już abstrahując. Dziś sobota. Mam zamiar zakończyć swoją złą passę (co nie udało mi się w klubie wczoraj) i wyrwać jakiegoś boga seksu. Ciao.
© Fortis Media Limited 2004-2012
Fortis Media (UK) Ltd nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane na blogach. Poglądy prezentowane na blogach są prywatnymi opiniami autorów.
Tagi: blog o rwaniu, Super Suka, Suka Nr 1, połączenie sił, ignorancja, idiotki, Ibiza